Książki dla dorosłych

Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Recenzja

  • Napisane przez Janina Mazurek
Wyróżniony Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów - PolkizKsiazkami.pl © Dariusz Mazurek Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów - PolkizKsiazkami.pl

Na początku muszę przyznać się do tego, że od dawna interesuję się snami i ich znaczeniem. Wiadomo, niektóre z nich bywają prorocze, które spełniają się w przyszłości. Inne to nic innego jak zlepek naszych codziennych radości, zmartwień i trosk ujęte w konkretnym zarysie.

Książka "Dwadzieścia siedem snów' przede wszystkim zaintrygowała mnie swoim tytułem. Mam tak, że gdy coś jest o snach w tytule jak to się mówi - biorę w ciemno. Jak się okazuje tyle też nocy miała spędzić we wsi sama bohaterka tej książki.

Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Przednia część okładki - PolkizKsiazkami.pl
Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Przednia część okładki - PolkizKsiazkami.pl

Okładka ciekawa i tajemnicza a zarazem trochę romantyczna - adekwatnie do całej tej historii.

Opowiada o młodej pisarce, zamężnej, która przyjeżdża sama na zapomnianą przez ludzi wieś, aby znaleźć natchnienie i napisać swoją nową książkę. Trafia do domu starszej kobiety, którą wszyscy nazywają we wsi Szara. Mieszka ona ze swoją starą matką oraz córką siostrzenicy Laurą, którą wychowuje. Wszystkie trzy sprawiają wrażenie tajemniczych, jakby coś ukrywały i coś jest niestety na rzeczy. Same nazwy wsi są intrygujące „Te Nowe” i „Te Stare” jak się okazuje mają uzasadnienie w swoich nazwach.

Nie przez przypadek młoda pisarka trafia do pokoju, jak to mówi Laura - nawiedzonego, gdzie pojawiają się duchy a że pisarka lubi rozwiązywać zagadki zgadza się natychmiast. Jak się również z czasem okazuje też nie przez przypadek trafia do tej wsi i do tego domu, ale o tym dowiecie się z książki.

Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Tylna część okładki - PolkizKsiazkami.pl
Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Tylna część okładki - PolkizKsiazkami.pl

Autorka w książce pięknie ukazuje urok tego miejsca, las, łąki, jezioro, wzgórze i jego niepowtarzalny klimat oraz samo życie mieszkańców.

Niebawem bohaterka dowiaduje się o klątwie jaka ciąży na tej rodzinie, o tajemnicach tej wsi i jej mieszkańców. Klątwa rzekomo była rzucona przez samego diabła, który opętał kobiety w rodzinie.

Od samego początku pobytu niewątpliwie intrygujące dla młodej pisarki było tajemnicze wzgórze i jej mieszkanka o której tak naprawdę nikt nie chciał mówić. Dlaczego? Nie chcę Wam tego zdradzać, bo tak naprawdę to klucz do wszystkiego w tej całej opowieści.

Ciekawe w tej książce jest mianowicie to, że sny, które śniła młoda pisarka nie były prorocze, one przeplatały się z jawą. W śnie pojawiali się mieszkańcy tej wsi i nie tylko, więc tym bardziej z czasem trudniej było pisarce rozróżnić sny od jawy. Skrzętnie spisuje swoje sny i opowieści samych kobiet i niektórych mieszkańców wsi, które chce zawrzeć w swojej książce.

Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Grzbiet książki - PolkizKsiazkami.pl
Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Grzbiet książki - PolkizKsiazkami.pl

Ze swoich snów pisarka tak naprawdę dowiaduje się o klątwie i losach rodziny u której mieszka oraz o mieszkańcach tej wsi i sąsiedniej. Potwierdzenie otrzymuje od samych kobiet, które goszczą pisarkę oraz innych osób mieszkających we wsi.

Laura prosi młodą pisarkę, aby napisała tę książkę a tym samym pomogła jej odwrócić bieg zdarzeń i zniszczyć rodzinną klątwę. Czy im się uda... przeczytacie same.

Napiszę tak, mogłabym opowiedzieć Wam całą książkę, ale to nie ma sensu jeżeli Wy chciałybyście ją przeczytać. Książka jak dla mnie owiana tajemnicą (co lubię), spokojem i pięknem wsi (uwielbiam) oraz napisana lekkim językiem, niekiedy z humorem. Świetnie i szybko się ją czyta i z każdą stroną pochłania bez reszty – bynajmniej tak było w moim przypadku. Sama też końcówka książki jest interesująca i intrygująca zwłaszcza ostatnie zdania, ale książkę trzeba przeczytać od samego początku do końca.

Rzadko sięgam po książki kobiece, ale to kolejna książka, która mnie wciągnęła od samego początku po sam koniec. Czasami dobrze jest odpocząć od książek ciężkiego kalibru, choć tutaj chwile mroku i grozy też możecie spotkać.

Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Strona tytułowa - PolkizKsiazkami.pl
Marta Alicja Trzeciak: Dwadzieścia siedem snów. Strona tytułowa - PolkizKsiazkami.pl

Szczerze polecam na letnie popołudnia i wieczory przy kubku dobrej kawy czy herbaty.

Wydawnictwo Kobiece

  • Autor: Marta Alicja Trzeciak
  • Tytuł: Dwadzieścia siedem snów
  • Wydawca: Wydawnictwo Kobiece
  • Data premiery: środa, 08 czerwiec 2016
  • Kategoria: Literatura kobieca
  • Ilość stron: 330
  • Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
  • Numer wydania: I
  • Rok wydania: 2016
  • Język wydania: polski
  • Format książki: książka papierowa
  • Uwagi: Egzemplarz recenzencki